...podobno piosenka jest dobra na wszystko...
Dzisiaj mamy wtorek. Długo w nocy rozmyślałam nad słowami Bartka. I chyba wiem już co zrobie ale muszę iść do dyrekcji i poprosić o zorganizowanie takiej akademii. Po pierwszej lekcji poszłam do pokoju dyrekcji. Puknęłam. -Proszę- po otrzymaniu zgody na wejście otworzyłam drzwi i weszłam. -O Maja co Cie do mnie sprowadza. - Dzień dobry -uśmiechnęłam się- Mam do pani prośbe. - Siadaj i mów o co chodzi. Zawsze ją lubiłam. Nigdy nie widziałam jej smutnej czy złej. - Chodzi o to, że chciałabym zrobić taką jakby akademie upamiętniającą sora Maćka. - Świetny pomysł. Masz już jakiś scenariusz? - Mam w głowie. Nie chcę, żeby to była taka zwykła, prosta akademia po której wszyscy by płakali. Ja chce pokazać to jak wszyscy zapamiętaliśmy sora. Mianowicie chciałabym aby każdy nauczyciel i kilku uczniów wybrało jakąś piosenke, która kojarzy im się z nauczycielem. I zaśpiewali je. Wiem, że dla co niektórych będzie to wyzwanie ale wierzę, że każdy się tego podejmie. - Plan świetny. Proszę cię...